Jasio mówi do Ma³gosi:
- Kiedy dorosnê, zostanê kosmonaut± i polecê na S³oñce.
- Jasiu, przecie¿ tam jest za gor±co!
- To polecê w nocy!
Amerykañski kosmonauta zwierza siê koledze:
- Wstyd mi siê przyznaæ, ale nie wiem jak dzia³aj± silniki odrzutowe w naszej rakiecie.
- Naprawdê nie wiesz? To bardzo proste! Wk³adasz kluczyk do stacyjki, przekrêcasz w prawo i silniki same zaczynaj± odpalaæ!
Syn kosmonauty pyta ojca:
- Tato, dlaczego Ziemia siê krêci?
- Krêci? Zaraz, zaraz... Chyba znów dorwa³e¶ siê do mojej butelki whisky!
Jakie jest podobieñstwo miêdzy Marsem a Ziemi±?
- Na Marsie te¿ siê nie da ¿yæ.
Dlaczego Ameykanie nie wysy³aj± blondynek w kosmos?
- Bo jak jedn± blondynkê wystrzelono w kosmos, to gdy zobaczy³a nadlatuj±cy statek z kosmitami, w otwartej przestrzeni kosmicznej zdjê³a he³m, ¿eby zrobiæ makija¿ i poprawiæ fryzurê.
Na Marsie spotykaj± siê kosmonauci z Ziemi i kosmita.
- Co wy tu robicie? - pyta kosmita.
- Prowadzimy badania, a ty?
- Ja tu tylko na chwilê wyl±dowa³em. Szukam kogo¶, kto mi wyrwie zêba.
- Niestety nie mo¿emy ci pomóc, nie znamy siê na zêbach kosmitów. Wracaj na swoj± planetê, do swojego dentysty.
- £atwo powiedzieæ! To jest sze¶æ lat ¶wietlnych st±d!
Stary wódz Apaczów stoj±c na szczycie góry pokazuje synowi cudowny krajobraz i mówi:
- Pewnego dnia te ziemie powróc± do Indian.
- Kiedy, ojcze?
- Gdy tylko NASA wy¶le na Ksiê¿yc wszystkie Blade Twarze.
USA. Do Bia³ego Domu dzwoni± z obserwatorium astronomicznego:
- Panie prezydencie, Rosjanie maluj± Ksiê¿yc na czerwono! Co robiæ?
- Poczekajcie jak wyschnie i dodajcie napis: Coca-cola.
Na lekcji religii ksi±dz pyta dzieci:
- Kto z was chce pój¶æ do nieba?
Wszystkie dzieci podnosz± rêce. Wszystkie oprócz Jasia.
- A ty Jasiu, nie chcesz i¶æ do nieba?
- Na piechotê? Jak zostanê kosmonaut±, to polecê do nieba promem kosmicznym!
Astronom opowiada blondynce o swojej pracy. Po kilku minutach pyta:
- Czy wszystko pani zrozumia³a?
- Prawie. Nie wiem tylko, jakie zaæmienie ³atwiej panu wykonywaæ: S³oñca czy Ksiê¿yca?
Dowódca rosyjskiej rakiety melduje do bazy Bajkonur:
- Nasze pok³adowe monitory siê chyba zepsu³y.
- Co siê sta³o?
- Strasznie ¶nie¿±.
- Nic dziwnego, ¿e ¶nie¿±. W³a¶nie przelatujecie nad Antarktyd±!
Dlaczego kometa ma warkocze?
- ¯eby astronomowie mieli co ple¶æ.
Dlaczego kosmonauci nosz± kombinezony?
- ¯eby mogli kombinowaæ.
Sk±d wiadomo, ¿e Ziemia jest okr±g³a?
- Jak to sk±d!? Wystarczy popatrzeæ na globus.
Przed komisj± wojskow± staje m³ody cz³owiek. Sier¿ant pyta:
- Nazwisko i imiê?
- Jan F±fara.
- Zawód?
- Kelner.
- A kim chcia³by¶ byæ w wojsku?
- Kosmonaut± i walczyæ z kosmitami.
- Bardzo dobrze, daæ go do sto³ówki.
- Dlaczego akurat tam? - dziwi siê F±fara.
- Bêdziesz walczyæ z lataj±cymi talerzami po ka¿dym obiedzie!
Dlaczego Ziemia krêci siê wokó³ S³oñca?
- Bo nie mo¿e znale¼æ miejsca na zaparkowanie.
Do amerykañskiej agencji kosmocznej NASA przylatuje na swej miotle Baba Jaga i pyta:
- Czy znajdzie siê tu dla mnie jaka¶ praca?
- Co pani umie?
- Umiem lataæ! Na swej miotle zwiedzi³am ju¿ kawa³ kosmosu. Mog³abym zostaæ kosmonautk±.
- Te etaty ju¿ s± zajête. Ale ma pani niez³± miot³ê, a my mamy wolny etat sprz±taczki!
Którzy mê¿czy¼ni wyje¿d¿aj±c s³u¿bowo zachowuj± wierno¶æ swoim ¿onom?
- Kosmonauci.
Statek kosmiczny coraz bardziej oddala siê od Ziemi. Nagle lec±cy w nim dwaj rosyjscy kosmonauci dostrzegaj± Pana Boga.
- Co robimy?
- Nic. Zachowujmy siê, jakby Go nie by³o!
Starsza siostra mówi do Jasia:
- Nied³ugo bêdê mia³a dzidziusia! Czy cieszysz siê, ¿e zostaniesz wujkiem?
- Eee, wola³bym zostaæ kosmonaut±!
Na wyrzutni stoi rakieta gotowa do lotu w kosmos. Podchodzi do niej staruszka i pyta:
- Panie kosmonaucie, gdzie pan leci?
- Lecê wysoko w górê, babciu.
- Do nieba?
- Tak, do nieba.
- A mo¿e mnie pan ze sob± zabraæ?
- Babciu, do nieba wam jeszcze za wcze¶nie, zostañcie lepiej na ziemi.
- Nie mogê. Dzi¶ na spowiedzi ksi±dz powiedzia³ mi: "Oj, Aniela, Aniela! Za te twoje grzechy nied³ugo przyjd± po ciebie diab³y i zabior± ciê do piek³a". No to ja chcê uciec przed nimi do nieba!
Rakiet± lec± dwaj kosmonauci. W pewnej chwili jeden z nich mówi:
- Dzwoni z Ziemi twoja ¿ona. Jest zdenerwowana.
- Spytaj j±, co chce.
- Mówi, ¿e przed wylotem w kosmos nie umy³e¶ naczyñ, nie zrobile¶ zakupów i nie odprowadzi³e¶ dzieci do szko³y.
F±farowa chwali siê s±siadce:
- Mój synek powiedzia³, ¿e jak doro¶nie, to bêdzie kosmonaut± i poleci na Marsa.
- Ten ³obuz? Biedni Marsjanie, trzeba ich jako¶ ostrzec!
Na Marsie wyl±dowa³a amerykañska rakieta. Kosmonauci zeszli na powierzchniê Marsa, aby przeprowadziæ badania. Po godzinie wracaj± i melduj±:
- Przed nami byli tu Rosjanie.
- Sk±d te przypuszczenia?
- Znale¼li¶my dwie butelki po bimbrze i kufajkê.
- To jeszcze o niczym nie ¶wiadczy.
- Te¿ tak my¶leli¶my, dopóki pod kufajk± nie znale¼li¶my portretu Lenina i czerwonej flagi!
Co to jest rok ¶wietlny?
-Jest to rachunek za pr±d otrzymany po 365 dniach.
Rosyjski kosmonauta podczas lotu wokó³ Ziemi straci³ oko. Po powrocie na Ziemiê otrzyma³ z firmy ubezpieczeniowej 5 tysiêcy rubli i kupi³ sobie za nie radio. Siedzi sobie w fotelu, s³uchaj±c radia, nagle mówi do ¿ony:
- Irina, muszê jeszcze raz polecieæ w Kosmos.
- Po co?
- Je¶li stracê drugie oko, kupimy sobie telewizor!
Rok 2033. Pasa¿erska rakieta startuje z Ziemi na Marsa i po chwili jest ju¿ w przestrzeni kosmicznej. Z g³o¶nika s³ychaæ g³os:
- Szanowni pañstwo, witamy na pok³adzie naszego wahad³owca. Lot jest w pe³ni automatyczny i przebiega zgodnie ze wskazaniami urz±dzeñ kontrolowanych przez centralny komputer. Mog± siê pañstwo czuæ ca³kowicie bezpiecznie, gdy¿ ca³y system naszego komputera zosta³ gruntownie sprawdzony przez techników-elektroników i absolutnie nic, a nic ni... mo¿e siê zepsuæ...
nie mo¿e... nie zepsuæ... nie ... kontroli... ni... mo¿e...
Co znaleziono po katastrofie promu kosmicznego Challenger?
- Kasetê z nagranym zdaniem: "A wy kuda?".
Jasio pyta babciê:
- Czy mogê wyj¶æ na dwór? Chcia³bym obejrzeæ zaæmienie S³oñca.
- Dobrze, ale pamiêtaj: nie podchod¼ za blisko!
Do biura podró¿y kosmicznych przychodzi kobieta i mówi:
- Chcia³abym zarezerwowaæ jeden bilet na Ksiê¿yc.
- Nazwisko?
- Pani Twardowska.
Rakieta z Ziemi wyl±dowa³a na Marsie. Kosmonauta wychodzi na zewn±trz i widzi ma³ego ludzika.
- Witaj rolniku! - mówi ludzik.
- Dlaczego "rolniku"? Jestem in¿ynierem! - protestuje kosmonauta.
- Ale zanim tu przyby³e¶ pracowa³e¶ na Ziemi, nie?
Noc± Kowalski pokazuje synowi gwiazdy i mówi:
- Jasiu, to jest Wielka Nied¼wiedzica.
- Jasio przytakuje g³ow±, a po chwili pyta:
- Wiêc po to wystrzeliwuj± te ró¿ne satelty, ¿eby jej dowozi³y jedzenie?
Polak budzi siê na ksiê¿ycu. Widzi p³on±ce ognisko, a przy nim Amerykanina i Rosjanina.
- Sk±d siê tu wziêli¶cie? - pyta Polak.
- Mnie wys³ali w kosmos, ale zapomnieli daæ paliwa na powrót - mówi Rosjanin.
- Mnie popsu³a siê rakieta. Teraz czekam, a¿ inna rakieta zabierze mnie z powrotem - mówi Amerykanin. - A ty sk±d siê tu wzi±³e¶?
- By³em wczoraj na weselu i zdrowo popi³em. Ale sk±d siê tu wzi±³em? Za ¿adn± cholerê nie mogê sobie tego przypomnieæ!
Kosmonauta pyta drugiego kosmonautê:
- Jakie jest twoje hobby?
- Kosmitki.
- A co na to twoja ¿ona?
- Ona nie interesuje siê tym, co ja robiê w kosmosie.
Pewnego razu S³oñce zapyta³o Ksiê¿yca:
- Dlaczego jeste¶ taki blady?
- Ty te¿ by³by¶ taki blady, gdyby¶ ca³e ¿ycie pracowa³ na nocnej zmianie!
Do centrum lotów kosmicznych zaproszno matkê kosmonauty Jirija Gagarina, aby z nim porozmawia³a. Ich rozmowa transmitowana bêdzie na ca³y ¶wiat. Sekretarz partii zachêca matkê Gagarina:
- Mówcie!
- Jurij! - matka zaczyna nie¶mia³o - Co ty teraz robisz?
- Ja? Latam ku chwale Zwi±zku Radzieckiego!
- Jurij, a co ty widzisz?
- Wszystko widzê! L±dy, oceany, ca³y Zwi±zek Radziecki widzê!
- Jurij!
- Tak, mamo?
- Jak ty synku wszystko widzisz, to mo¿e mi powiesz gdzie ja znajdê knot od mojej lampy naftowej!
W jaki sposób uda³o siê przekonaæ pierwszego szkockiego kosmonautê, aby wsiad³ do rakiety?
- Wrzucono do ¶rodka monetê 1-pensow±.
Na lekcji astronomii:
- Jasiu, kto by³ pierwszym kosmonaut±?
- Pan Twardowski.
- Kto? Pan Twardowski?
- Tak, bo jako pierwszy usiad³ na koguta i polecia³ na Ksiê¿yc!
Z jakich czê¶ci sk³ada siê kombinezon rosyjskiego kosmonauty?
- Z kufajki, waciaków i berecika z antenk±?
A po co mu berecik z antenk±?
- ¯eby móg³ w ka¿dej chwili po³±czyæ siê ze stacj± kosmiczn±.
Na lekcji geografii:
- Jasiu, kto by³ pierwszym cz³owiekiem na Ksiê¿ycu?
- Elington.
- Oj, Jasiu! Pierwszym cz³owiekiem na Ksiê¿ycu by³ Armstrong!
- Kurde! Wiedzia³em, ¿e to który¶ z tych s³awnych muzyków jazzowych!
Jasio opowiada Ma³gosi:
- Dzisiaj w nocy ¶ni³o mi siê, ¿e razem z tat± polecia³em na Ksiê¿yc. Tam mój tato zrobi³ mi pami±tkowe zdjêcia.
- I jak wysz³y?
- Jeszcze nie wiem, dopiero jutro odbieram zdjêcia z zak³adu fotograficznego.
Raport z rosyjskiej wyprawy kosmicznej:
"Na statku kosmicznym Sojuz-21 w celach badawczych umieszczono psa, kota i mysz. Po tygodniu kosmos wywar³ z³y wp³yw na kota, który zjad³ mysz. Po dwóch tygodniach kosmos wywar³ z³y wp³yw na psa, który zjad³ kota. Po trzech tygodniach kosmos wywar³ z³y wp³yw na kosmonautê, który dosta³ sraczki po zjedzonym psie."
Ile potrzeba drabin, ¿eby wej¶æ na Ksiê¿yc?
- Jednej, ale musi byæ odpowiednio d³uga.
Wysoko w niebie odbywa siê próba chóru angielskiego. W pewnej chwili próbê przerywa szum rakiety ponadd¼wiêkowej wystrzelonej z Ziemi. Anio³-chórmistrz wyjmuje telefon komórkowy i dzowni do ¶w. Piotra:
- Szefie! Musimy siê przenie¶æ w jaki¶ spokojniejszy zak±tek nieba, bo starty rakiet kosmicznych z przyl±dka Canaveral ci±gle przeszkadzaj± nam w próbach!
Co znajduje siê miêdzy Ksiê¿ycem a Ziemi±?
- Litera "a".
Anemik mówi do drugiego anemika:
- Jak to dobrze, ¿e ¿yjemy na Ziemi, a nie na Ksiê¿ycu.
- Dlaczego?
- Bo na Ziemi jest wiêksze przyci±ganie!
Do bram niebios kto¶ g³o¶no puka. ¦wiêty Piotr otwiera i pyta:
- Jak siê nazywasz?
- Jurij Gagarin.
- Zawód?
- Kosmonauta.
- Przybywasz z Ziemi?
- Nie, z kosmosu.
- Pomy³ka w kosmosie?
- Nie, na Ziemi.
Na lekcji matematyki nauczycielka pyta ucznia:
- W kierunku Ksiê¿yca wylecia³a rakieta z prêdko¶ci± 2000 kilometrów na godzinê. Odleg³o¶æ z Ziemi do Ksiê¿yca wynosi 30 tysiêcy kilometrów. Po jakim czasie rakieta bêdzie w po³owie drogi?
- Muszê siê spytaæ taty.
- Dlaczego akurat taty?
- Bo on jest kosmonaut±.
Dlaczego kosmonauci radzieccy zawsze d³u¿ej przebywali w kosmosie ni¿ kosmonauci amerykañscy?
- A niby do czego mieli siê spieszyæ?
Po obejrzeniu dziennika TV ma³y Jasio przejêty informacj± o katastrofie promu kosmicznego modli siê:
- Panie Bo¿e, uwa¿aj na siebie tam w górze, bo jak Tobie siê co¶ stanie, to bêdzie i po Tobie, i po nas!
Kosmonauta leci rakiet±. Nagle uderzy³ w ni± meteor, który uszkodzi³ silniki oraz urz±dzenia steruj±ce. Przera¿ony kosmonauta wo³a:
- O Bo¿e!
Z ciemno¶ci s³ychaæ g³os:
- O co chodzi ch³opcze?
Ojciec Jasia jest kosmonaut±. Którego¶ dnia do drzwi jego mieszkania puka s±siadka i pyta:
- Jasiu, gdzie jest twój tato?
- Polecia³ w kosmos, wróci wieczorem.
- A mama?
- Posz³a na zakupy. Nie wiadomo kiedy wróci.
Spotykaj± siê dwaj aktorzy:
- S³ysza³em, ¿e dosta³e¶ g³ówn± rolê w filmie.
- To prawda. Bêdê gra³ kosmonautê. W ostatniej scenie moja rakieta rozbije siê o wielki asteroid. Re¿yser zapowiedzia³, ¿e scena zostanie nakrêcona z zachowaniem wszelkich realiów.
- I nie boisz siê ¿e w ostatniej scenie mo¿esz naprawdê zgin±æ?
- Nie. W ostatniej scenie bêdzie za mnie gra³ mój dubler!
W obserwatorium astronomicznym nowy wo¼ny przyjêty w³a¶nie do pracy patrzy, jak s³ynny astronom obserwuje niebosk³on przez wielki teleskop. Nagle widzi na niebie spadaj±c± gwiazdê. Wo¼ny wo³a z podziwem:
- Ale pan ma cel, panie profesorze!
Gorbaczow dzowni do Reagana i mówi:
- Proszê przyj±æ nasze kondolencje w zwi±zku z katastrof± Challengera.
- Ale Challenger jeszcze nie wystartowa³! Wystaruje dopiero za dwie minuty!
- W takim razie przepraszam, zadzwoniê pó¼niej.